Jewgienij T. Olejniczak - Archipelag Khuruna

Moim skromnym zdaniem jest to najbardziej niedoceniany polski autor fantastyki. Nic o nim nie słychać w internecie, nie widać go za bardzo na konwentach, nie widać jego śladów w tematycznej prasie. A to przykre, ponieważ Olejniczak jest jednym z ciekawszych autorów, jaki wydała w ostatnich latach nasza rodzima literatura.
Archipelag Khuruna to wyśmienita powieść, której akcja dzieje sie w XIX - wiecznym Krakowie i opowiada o walce z tajemniczą rasą, mającą ponoć władać światem...
Blisko Olejniczakowi w "Archipelagu..." do stylistyki Lewandowskiego z jego świetnych "retro kryminałów' lub do Pilipiuka, kiedy nie pisze o Wędrowyczu. Z tym, że Jewgienij nie próbuje nikogo kalkować, ale tworzy własny, ciekawy wszechświat, niby nasz, dobrze nam znany, a jednocześnie kryjący szokujące tajemnice. Doskonale wykorzystuje znane w realnym świecie teorie spiskowe i historie o UFO oraz wizytach Obcych, jednak interpretując je zgoła inaczej - jak przystało na realia XIX wieku.
Książka godna polecenia dla tych, którzy szukają literatury lekkiej i ciekawej. Dla tych, którzy tęsknią za lit. awanturniczo - przygodową oraz za dobrą, sensacyjną historią z elementami grozy.  

Komentarze

JA nie czytuję fantastyki, ale tego pana w jakimś stopniu znam. Jego szanowna Mama jest również pisarką, On sam jest coraz bardziej znany i z tego co pamiętam jest lub był nominowany do nagrody Zajdla.
Renia pisze…
Podpisuję się pod tą opinią, pomimo, że jestem dopiero w trakcie czytania "Archipelagu"... Nabyłam już nawet drugi egzemplarz, dla syna!
Ja też się pod tym podpisuję, to jeden z lepszych i ciekawszych autorów! Nie afiszuje się w internecie, ale nominację do Zajdla dostał.